FILMYNEWS

Aquaman okazał się finansowym sukcesem, ale…

Aquaman miał swoją światową premierę 21 grudnia, a chociaż od pierwszych publicznych seansów minęły niespełna dwa tygodnie, to kolejny film o superbohaterze z uniwersum DC okazał się sporym sukcesem finansowym, bo zarobił już ponad 750 milionów zielonych.

Sam film można różnie oceniać, bo w zasadzie jakby się tak nad nim głębiej pochylić, to może się okazać, że jest to co najwyżej przeciętniak, którego fabuła nie grzeszy innowacyjnością a gra aktorska salw zachwytu nie wzbudzi – a jednak trudno przy oglądaniu nie bawić się co najmniej dobrze. Jeżeli dodamy do tego lekki, chociaż nie subtelny humor oraz naprawdę fajne efekty specjalne, to nowy Aquaman jest w stanie zapewnić rozrywkę nie tylko zarumienionym fankom Jasona Momoy.

Ale czy sam brodaty Jason jest aż tak dobrym argumentem, żeby zapewnić Aquamenowi tak duży sukces finansowy? Otóż niekoniecznie, bo bezpośrednią przyczyną tak dobrych notowań jest emisja filmu w chińskich kinach, gdzie ze względu na czuwające służby Wielkiego Czerwonego Brata nie każda produkcja ma w ogóle możliwość pojawienia się na tym specyficznym, ale jednocześnie gargantuicznym rynku. A Aquaman, jako film do bólu grzeczny, nie wzbudził zastrzeżeń skośnookich cenzorów – no i teraz w Warner Bros hajs się zgadza.

W USA film osiągnął sprzedaż na poziomie niecałych 190 milionów dolarów, ale pozostałe rynki, w tym chiński, zarobiły na wodnego superbohatera z gruba nawiązką – w końcu budżet całego tego filmowego przedsięwzięcia wynosił mniej niż 200 milionów dolarów. No to chyba możemy zakładać, że sequel w drodze?

Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close