E. Siekiera

Dziennikarz i filozof z wykształcenia, nietzscheanista z powołania, zapalony gracz z wyboru. A gra praktycznie na wszystkim, z pominięciem smartfonów i konsol Nintendo, bo nie lubi się rozdrabniać, a jak wiadomo Mario i Zelda skończyły się na Kill 'Em All. Miłośnik wirtualnej grozy w każdej możliwej odmianie; wciąż naiwnie liczy, że wróci jeszcze kiedyś na zamglone ulice Silent Hill. W branży od piętnastu lat z okładem.
Close
Close