Backbone – zapowiedź – Nerdomancer
PC & KONSOLEZAPOWIEDŹ

Backbone – zapowiedź

Jeśli chciałabym wybrać się kiedyś do Vancouver, niewykluczone, iż spotkałabym na ulicach kanadyjskiego miasta jakiegoś jegomościa w prochowcu à la bohater z kart chandlerowskiego kryminału. Szanse na podobny widok drastycznie by jednak zmalały, gdyby chodziło o tak odzianego szopa pracza. Co innego z grą Backbone, w której tego rodzaju zjawisko będzie jak najbardziej normalne. Ba, przyjdzie nam tu nawet pokierować takim kudłatym detektywem – szopem paradującym w płaszczu i zaciągającym się czasami papierosem.

Niezależne studio EggNut, które zajmuje się tworzeniem Backbone, proponuje graczom wyprawę do alternatywnej wersji Vancouver, zamieszkałej właśnie przez antropomorficzne zwierzaki. Nie jest to bynajmniej jedyna rzecz, jaka odróżnia rzeczywistość od wizji deweloperów. Autorzy projektu dokonali bowiem stosownych przeróbek na mapie miasta i suto doprawili całość pomysłami, które zrodziły się z inspiracji filmem noir, retrofuturyzmem, dystopią, a także cyberpunkiem. Nie zabraknie tam też nad wyraz obfitej roślinności, co przełoży się na obecność hojnie przystrojonych zielenią budynków oraz przebijających się przez beton gałęzi czy bluszczu. Granice wyznaczać ma natomiast wysoki mur, chroniąc ponoć obywateli przed niebezpieczeństwami z zewnątrz.

No dobrze, ale kto w wykreowanym na potrzeby gry uniwersum pilnuje – przynajmniej oficjalnie – ustalonego porządku rzeczy? Rola ta przypada wielkim małpom, które określają siebie mianem ojców założycieli. Dlatego więc to one zajmują czołowe miejsce w społecznej strukturze Vancouver, gdzie istnieje nieformalny podział klasowy według gatunków zwierząt. Niestety, małpie rządy nie zdają zbytnio egzaminu, bo dochodzi do przypadków korupcji i nadużywania władzy. Niejaki Howard Lotor, czyli wspomniany na wstępie detektyw, wykonuje zaś po prostu swoją śledczą pracę, acz nie czuje się najlepiej w otaczającym go świecie. Dodać przy tym należy, że protagonista weźmie również udział w aferze poważniejszego kalibru. A stanie się tak poprzez kontakt z tajemniczą technologią, zdolną wywrócić dotychczasowe reguły do góry nogami.

Twórcy obiecują dojrzały scenariusz, który poruszy takie tematy jak na przykład rozpad społeczny, dyskryminacja czy inne przejawy niesprawiedliwości. Jednocześnie przywiązanie do warstwy narracyjnej nie odbędzie się kosztem gameplayu, gdyż ten także zaoferuje nam coś ciekawego. Pod względem mechaniki dostaniemy detektywistyczną grę przygodową z elementami akcji i skradania. Przeprowadzimy zatem typowe dla profesji Howarda dochodzenia, w ramach których będziemy oczywiście przesłuchiwać świadków i zbierać rozmaite dowody. Co istotne, nieliniowy charakter rozgrywki umożliwi rozwiązywanie pewnych problemów na różne sposoby. Od nas zależeć ma to, jakimi z dostępnych tropów podążymy, próbując rozgryźć daną sprawę.

Kluczowym aspektem zabawy będzie zmysł powonienia, co stanowi zrozumiałe posunięcie z racji osadzenia fabuły w świecie zwierząt. Howard nie omieszka wobec tego użyć własnego nosa przy sprawdzaniu poszczególnych śladów. System oparty na zapachach znajdzie ponadto logiczne zastosowanie w sekcjach zręcznościowo-skradankowych. Bo skoro nasz podopieczny potrafi dosłownie węszyć za podejrzanymi, to i sam może zostać wyniuchany. Stąd nierzadko zajdzie konieczność zamaskowania swojego smrodku, w czym pomogą chociażby pobliskie śmietniki. Prócz mocno rozwiniętego węchu, prywatny detektyw dysponować ma jeszcze specjalną umiejętnością, a zyska ją dzięki zasygnalizowanej wcześniej technologii. Talent ten pozwoli potraktować wrogów niedźwiedzimi pazurami, których siła rażenia przewyższa dość chude wszak łapki szopa.

Wirtualne Vancouver w ujęciu ekipy z EggNut zwiedzimy przy akompaniamencie jazzowo-elektronicznej muzyki, podczas gdy grafika uraczy nas atrakcyjnym pixel artem na silniku Unreal Engine 4, dbając o efekty typu dynamiczne oświetlenie czy wielowarstwowe tła. Kiedy premiera? Obecnie nadal trwa kickstarterowa kampania gry, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, Backbone zadebiutuje w roku 2019. Produkcja zawita na systemy Windows, Mac OS i Linux, lecz zespół deweloperski myśli też o konsolach (PlayStation 4, Xbox One, Nintendo Switch), tyle że ich los związany jest z przekroczeniem dodatkowych progów finansowych (tzw. stretch goals).

 


Więcej moich tekstów można też znaleźć na blogu crouschynca.blogspot.com – zapraszam wszystkich zainteresowanych do odwiedzin. 🙂

1+

Polubili to:

  • avatar
Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close