ESPORTNEWS

Intel Extreme Masters XII – dzień 4

Fazę grupową XII sezonu Intel Extreme Masters w Katowicach można podsumować krótko: krwawa dominacja zawodników z Korei Południowej. Ze wszystkich grup jedynie jeden zawodnik spoza tego azjatyckiego dominatora esportu zdołał wejść do playoffów, aczkolwiek trzeba przyznać, że uczynił to w ekstremalnie dobrym stylu. O kim mowa? Sprawdźcie czytając poniższe podsumowanie czwartego dnia zmagań w StarCraft II i jednocześnie ostatniego dnia fazy grupowej.

Grupa C

Pierwsza grupa z Polskim zawodnikiem rozpoczęła się od bliskiego meczu Nerchio z Neebem, w którym polski Zerg mógł wygrać 2:1, ale koniec końców to amerykański Protoss odniósł zwycięstwo dzięki zaciętości i walce do końca. Dalsze mecze nie potoczyły się po myśli naszego zawodnika, który nie zdołał pokonać Zesta, Rogue i Serrala, ale za to w bardzo emocjonującym pojedynku pokonał Impacta 2:1. Słabą formę w PvZ zaprezentował Zest, który być może w grupie z Terranami i Protosami byłby w stanie powalczyć o awans, ale przeciwko rojowi był bezradny. Znakomitą formę za to pokazał fiński Zerg Serral, który zdominował rywali zupełnie jakby grał na kolejnym WCS-ie i miał w grupie samych foreignerów zamiast topowych Koreańczyków. 5:0 w meczach i 10:2 w mapach musi robić wrażenie.

Walka o dwa pozostałe miejsca dające awans do playoffów koniec końców rozstrzygnęła się na korzyć kolejnych Zergów, którzy wykazali słabość Zesta oraz byli w stanie pokonać innych w ZvZ. W zasadzie do samego końca bił się z nimi jedynie Neeb, ale tym razem nie dał rady hordom Zergów. Z pewnością warto jednak wyróżnić jego serię z Serralem, która trwała przez grubo ponad 20 minut i była w zasadzie serią nieustannych potyczek na całej mapie. Piękna sprawa.

Grupa D

Nerchio w swojej grupie mógł przynajmniej przypisać sobie zwycięstwo nad jednym z rywali – gorzej z innym Polakiem, Elazerem, który zajął ostatnie miejsce w swojej grupie i wygrał jedynie dwie mapy. Jak sam przyznał, był po prosto w słabej formie, co było też widać. Nie mógł on znaleźć recepty na terrańskiego mecha w wykonaniu Ryunga, a jego eksperymenty z kompozycją roach/swarm host okazały się niewypałem poza jedną wygraną z sOs-em. Bezdyskusyjnie najlepszym zawodnikiem w tej grupie był Classic, który może pochwalić się fenomenalnym wynikiem zaledwie JEDNEJ przegranej mapy! Nawet w PvP przeciwko geniuszowi w postaci sOs-a, Classic okazał się górą, podejmując znakomite decyzje i broniąc się z olbrzymim spokojem nawet w ekstremalnych sytuacjach takich jak basetrade, czy all-in.

Trzecie miejsce  było obiektem zażartej walki do ostatniej rundy, podczas której szanse na awans mieli nadal Ryung oraz Trap (sOs był pewniakiem z drugiego miejsca), ale nie wszystko było w ich rękach. Nie dość, że każdy z nich musiał wygrać swój mecz, to jeszcze wyniki pozostałych graczy musiały ułożyć się po ich myśli. Ku smutkowi Ryunga, nie był on w stanie zatrzymać rozpędzonego Classica, zaś Trap wykazał się solidnym PvZ i powstrzymał agresywne zapędy Elazera (w tym dwubazowy all-in hydra/lurker). sOs z kolei nie przejmował się zupełnie niczym, rozstrzygając serię z HeRoMaRine na swoją korzyść w zaledwie kilkanaście minut, eliminując niemieckiego Terrana poprzez bezwzględne wykorzystanie jego błędów.

 

Playoffy

Spójrzcie tylko na te mecze! sOs kontra Maru zapowiada się absolutnie znakomicie – z jednej strony geniusz i szaleńswo Protosa vs micro i agresja Terrana. Gorąco będzie również podczas meczu Trapa z Darkiem, ale i pozostałe dwie pary nie są czymś, co chcecie przegapić. Wierzcie mi! 😉

W sobotę od 12:30 rozpocznie się finałowy etap Intel Extreme Masters i po prostu trzeba to oglądać. Najlepiej na żywo. 😉 Śledzić wszystko możecie na oficjalnym twitchu IEM i kanale YouTube.  Aktualne wyniki, drabinkę i wiele innych informacji znajdziecie zaś na Liquipedii.

2+

Polubili to:

  • avatar
  • avatar
Źródło
Liquipedia
Tagi

3 Comments

Dodaj komentarz

Close
Close