artykułgry

Pożar w śmietniku, czyli wieści ze świata gier #1

Chciałbym Was zaprosić do nowej serii, którą zamierzam publikować w pogoni za wieściami ze świata gamingu. Będzie to mocno nieregularna, acz zazwyczaj dość interesująca rubryka, gdzie wszystkie bieżące kaki w portki będą raportowane z moich zwyczajowych źródeł wieści, zaczynając od update’u dotyczącego Black Ops IIII (chyba nikt w Treyarch nie miał zajęć w podstawówce z cyfr rzymskich albo obawiają się, że troglodyci będący docelowym odbiorcą nie zrozumieją określenia IV).

Kilka dni temu na oficjalnym obwieszczeniu Black Ops IIII (ghrrr…) z wielką dumą zakomunikowano wszem i wobec, że tytuł tenże nie będzie mieć kampanii single-player, (w kwestii CoDów nie wiem co lepsze, brak fabuły czy takowa będąca owocem paranoicznych fantazji samozwańczych generałów amerykańskiego południa) i zostanie zastąpiona trybem Zombie Mode oraz Battle Royale, twierdząc zarazem, że będzie to innowacyjny sposób na doświadczanie trybu dla pojedynczego gracza.

Ehem.

Po pierwsze, większość korporacji gamingowych powinno mieć zakaz używania słowa ‚innowacyjny’. Nie da się ukryć, że Battle Royale pojawi się w nowym DoRszu tylko dlatego, że inne gry zarobiły na tym kasę, a zgodnie z logiką AAA, jeśli ktoś na tym zarobił, to my też. Pomijam fakt, że innowacja jest równie obcym konceptem dla tych deweloperów jak ludzkie współczucie, ale po raz 3000 nie widzą lasu, bo drzewa im zasłaniają. Jeśli ludzie chcą Battle Royale, to pójdą po to Battle Royale do twórców Fortnite czy PUBG. Tworzenie podróbek rzadko się sprawdza, chyba że rewolucjonizują one gatunek, a w przypadku serii CoD rewolucja jest terminem absolutnie nieznanym. Z tego samego powodu umarł Dead Space. Z tego samego powodu szokujący moment kolejnych Modern Warfare był coraz mniej szokujący, ponieważ ‚szokującość’ jest ograniczonym zasobem, i jeśli powtarzasz go ze szwajcarską punktualnością traci na wartości. Z tego samego powodu nie kupisz samochodu marki Ford od innej firmy niż Ford.

Po drugie, STARCZY JUŻ ZOMBIAKÓW. Czy jest jakiś zwrot podatku za zrobienie gry z zombiakami? Czy ludzie naprawdę nie potrafią przeżyć bez zombiaków 15 minut? Zombiaki w mediach są równie oryginalne jak pozycja misjonarska i dowodzą tylko i wyłącznie braku kreatywności twórców. Naprawdę trzeba się postarać, żeby choć odrobinę, o ironio, zycia w ten temat wprowadzić. Są dobre tytuły w tym gatunku, jak iZombie czy 28 Days Later z telewizorni, a DayZ czy Resident Evil IV, ale w obliczu morza chłamu nie da się tego zagadnienia traktować poważnie. A jeśli ‚innowacją’ ma być PONOWNIE wstawiony tryb Zombie w nowym CoDzie, to nie można oczekiwać niczego sensownego z tej serii.

Po trzecie, czy Call of Duty nie powinno już zostać odstawione do szafy? Ile można próbować wepchnąć zycie w serię, która straciła jakiekolwiek znaki witalne na etapie Modern Warfare I, a może II? A może by tak zrobić Black Ops, który, no wiecie, opiera się na black opsach? Czyli Prypeć z Modern Warfare, tylko rozszerzone na całą grę, gdzie prowadzimy skryte działania, a strzelanina w której ginie pół populacji Indochin jest uznawana za fuckup?

Tym optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć dzisiejszy Pożar w Śmietniku, jak również dosadnym „ugh…”

Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close