NEWSPC & KONSOLE

Fallout 76 – a co to za cudo?

W ostatnich dniach sporo szumu było wokół strony Bethesdy, na której widoczne było znane kalibracyjne logo ‚Please Stand By’, aż w końcu pojawił się teaser Fallout 76. Moje zwlekanie z zamieszczeniem swoich refleksji na ten temat popłaciło, bo dosłownie chwilę temu pojawiły się wieści zawierające szczegóły dotyczące produkcji.

Fallout 76 będzie grą survivalową w stylu DayZ oraz będzie grą-usługą.

Z jednej strony, jeśli już w jakieś uniwersum muszą wciskać tryb free-for-all/survival, to Fallout pasuje z oczywistych przyczyn – duży, bogaty świat, w którym nic, tylko wpuścić tabun gimnazjalistów do strzelania do siebie i ubliżania rodzicielce przeciwnika, o jego samego orientacji seksualnej nie wspominam przez grzeczność. Z drugiej strony niestety muszę powiedzieć, że jeśli już w jakieś uniwersum muszą wciskać tryb free-for-all/survival, to Fallout absolutnie nie pasuje z oczywistych przyczyn – Fallout od samego początku był doświadczeniem dla jednego gracza z definicji, był RPG. Względnie prawdziwym RPG przez wiele swoich wydań, mimo coraz dalej idących uproszczeń i spłyceń w kolejnych częściach. Ale jednak był doświadczeniem indywidualnym. To tak jakby dać multiplayer do Devil May Cry. Albo oczekiwać sensownej fabuły od nowego Call of Duty.

Dużym plusem dla Bethesdy (która już i tak ciągnąc kasę jak się da z płatnych modów, przepraszam, mini-DLC, jakimi są twory dostępne w Creation Club) jest to, że mają gotowy silnik (Fallout 4), mają gotowy świat, teraz dodatkowo mogą zaoszczędzić na pisaniu dialogów, questów, mogą olać takie nudne rzeczy jak fabuła w Falloucie. Dodatkowo gdy Fallout 76 wyjdzie jako gra-usługa, będą mogli liczyć za bzdury pod tytułem limitowane części ubioru, legendarne bronie czy towarzysze (jeśli takowi wystąpią). Bethesda niestety udowodniła przez lata, że bardzo lubią dostawać pieniądze kilka razy za to samo, jak na przykład w casusie Skyrima Legendary Edition, a potem wersji na Nintendo Switch. Gra została w obu przypadkach wydana bez większości bug-fixów wydanych przez cały swój poprzedniogeneracyjny żywot, ale cena rynkowa w wysokości 60USD została zachowana przy każdym wydaniu. Taktyka nieobca Nintendo, które wydaje od 30 lat te same gry i oczekuje za to tych samych, jeśli nie wyższych cen.

Powyższe jest naprawdę czarnym scenariuszem, gdyż odczuwam duży dyskomfort i niepokój, gdy seria taka jak Fallout idzie nieustępliwie w kierunku prawie MMO. Chciałbym być dobrej myśli, że nie wprowadzą lootboxów, a jeśli już, to nie będzie to gra za którą płaci się na starcie, a potem jeszcze w subskrypcjach i mikrotransakcjach. Chciałbym. Ale rynek AAA nie pozwala na takie nadzieje, jako że dużym producentom można wierzyć tylko wtedy, gdy rozmawiają ze swoimi inwestorami, gdyż jak powszechnie wiadomo są to jedyni ludzie, wobec których są szczerzy. Poczekajmy do premiery. Nie kupujmy preorderów – korzystając z okazji naciskam, proszę, błagam, nigdy w życiu nie kupujcie preorderów, jest to jeden z kilku przerzutów kultury gamingowej, których należy się pozbyć.

Poczekajmy, zobaczmy na własne oczy, posłuchajmy w swoim czasie recenzji ze szczerych źródeł. I to dopiero po embargo recenzyjnym, jako że historia pokazuje przypadki że po wydaniu recenzji premierowych do gier wpychano na przykład mikrotransakcje.

War. War never changes. But does Bethesda…?

Tagi

15 Comments

      1. Tak czytałem te wypociny na kotaku: „Those people, speaking anonymously so as not to damage their careers” też mogę się podszyć w ten sposób pod pracownika dowolnej firmy i sprzedać fakenewsa dla dowolnego serwisu.

        Dobre!

      2. Dobra, z innej strony – po pierwsze, Jason Schreier, któy do tej pory nie miał wtopy jeśli chodzi o donosy rynkowe, z drugiej, wydawałoby się mał trafne a jednak źródło – 4chan, i to w dodatku informacja wyciekła kilka miesięcy temu, dopiero teraz oficjalnie została potwierdzona. i z dzisiejszymi newsami nie ma już prawie żadnych wątpliwości jaki patyk goni Bethesda. Dzisiaj potwierdzono doniesienia w kilku kolejnych outletach. Do tego podoba mi się argumentacja – nie robimy klona, tylko grę inspirowaną Rust.To tak jak z Black Ops IIII, nie robimy gry battle royale tylko robimy grę, w której głównym elementem będzie battle royale 😉

        Dobre!

      3. No to niestety, ale nie sprzedadzą dobrze tego „Fallouta”, bo tak jak zniszczyli Black Opsa, tak teraz wygląda na to, że zniszczony zostanie Fallout. Miałem nadzieję, bo newsy nie były oficjalne, ale skoro tak prawisz to niestety stało się najgorsze…

        Dobre!

  1. …No i witamy w świecie AAA po raz kolejny. O grze wiadomo prawie nic, nawet nie ma oficjalnego komunikatu, ale co już wiadomo? ŻE JEST PREORDER DOSTĘPNY! Bogowie, trzymajcie mnie… O kulturze preorderów kłębi mi się w czaszce tekst, spłodzę w wolnej chwili, bo póki co mam spore urwanie głowy.

    Dobre!

      1. A co jeszcze zabawniejsze, że cena preorderowa wynosi te 240zł, a w 4 lata po premierze na Xbox Live będzie nadal 240zł kosztować 😉

        Dobre!

      2. 4 lata po premierze to xboxowcy dostaną to pewnie za frajer w goldzie, bo nikogo nie będzie na serwerach a gierka pewnie zdechnie tak jak Evolve 😛

        Dobre!

  2. Whoa, dobrze, że po F4 i tysiącu różnych wydań Skyrim położyłem lagę na Bethesdę, bo inaczej… zrobiłbym to teraz.

    Z drugiej strony z premierą trafią akurat na moment, w którym nastąpi przesilenie gatunku battle royale. I dobrze.

    Dobre!

  3. Poczekamy, zobaczymy. Może Bethesda się nawróci tak jak 2K z Xcomem – grozili że zrobią nudny FPS ze wspaniałej serii strategii turowych, dostali w tyłek od fanów, wydali dobrą strategię, fani szczęśliwi, po czym wydali nudny FPS, w którego nikt nie grał 😉 Może Bethesda po backlashu zmieni zdanie? Ale bardziej prawdopodobne w rynku AAA jest to, że zatka uszy, zasłoni oczy i uparcie będzie iść w kierunku, którego wszyscy jej odradzają 😉

    Dobre!

      1. Mówimy o tej samej podróbce Mass Effecta z grafiką EGA żywcem wyjętą z przeniesionej perspektywy Xcoma właściwego z rzutu izometrycznego bez najmniejszych korekt do osoby trzeciej? 😉 O fabule tak kliszowej że aż Troma mogłaby rozważać pozew sądowy? 😉

        Dobre!

Dodaj komentarz

Close
Close