Pożar w śmietniku, czyli wieści ze świata gier #4 – Nerdomancer
NEWS

Pożar w śmietniku, czyli wieści ze świata gier #4

Wybudziwszy się z letargu, postaram się nadrobić zaległości zarówno artykułowe, jak i newsowe. A jest co nadrabiać. Cała masa poronionych rzeczy nastąpiła w ciągu ostatnich tygodni, jedna z najświeższych natomiast to kaka popełniona przez IGN. Mniej więcej tydzień po wydaniu wideorecenzji Dead Cells przez niezależne źródło, na stronie IGNorantów pojawił się, ehem, plagiat. Wykonany w stylu ‚dam Ci spisać moją pracę domową, tylko coś pozmieniaj’. Rozumiem, że może coś takiego się wydarzyć na jakiejś mocno obskurnej stronie, która ma trzech gości rocznie, ale na głównej stronie portalu będącego żywą ikoną DVDA w aspekcie zadowalania ‚wielkich tego świata’ gamingu jest to nie tyle nieprofesjonalne, co żałosne do imentu.

Co jeszcze?

Hm.

Śledził ktoś może zamieszanie z ArenaNet? Jeśli nie to warto, jeśli lubicie oglądanie działań Social Justice Warriors i innych nowotworów krzyczących o mizoginii na wszystkei strony. Kilka miesięcy temu, po bardzo nieadekwatnej do przyczyny reakcji (jedna z działajacych tam pracownic, po konstruktywnej krytyce zaczęła się zżymać jak to odbiorcy nie są negatywnie nastawieni do kobiet zaczęła szastać argumentem nienawiści do kobiet i produkować coraz to większe konfabulacje, została zwolniona, co wywołało jeszcze większy shitstorm na tw@tterze.) Po niemałym zamieszaniu ogłosiła urlop i czas na przemyślenie sprawy. Wróciwszy z takowego wróciła również do szerzenia bzdur i SJW-bełkotu. Zainteresowanych (najlepiej z dużą porcją popkornu) odsyłam do źródła.

Coś jeszcze byście chcieli? Nie ma. Wracam do Dark Souls III.

No dobra, jest. Bliskie mi sercu, i bardzo boli.

Innowacje w kwestii i tak mocno podejrzanego Fallout 76 nie mają granic. Bethesda ogłosiła, że w grze nie będzie NPC. O ile doceniam pomysł stworzenia żyjącego RPG, gdzie gracze wcielają się w NPC, o tyle to już próbowano na etapie kilku MMORPG i nie wypaliło. Nie widzę zbytniego appealu w queście od (N)PC gdzie mam zaliczyć starą jego rywala i przynieść 15 patyków. Które oczywiście miały brać czynny udział w poprzednim elemencie questa. Takie coś ma racje bytu na role-playowym serwerze. Nie jako główne założenie gry. Wracamy po raz kolejny do twierdzenia, że gracze będą formować świat, a zwykle to po prostu nie działa, i zbyt wiele gier zostało na ołtarzu takiej misji poświęconych. Ba! Co więcej, fani stworzyli Fallout Miami – mod do F4 będący tym, czego pragnęli wszyscy gracze Fallouta, nienasyceni od czasu New Vegas. Czysto fabularnym o rozwiniętej narracji, bez lootboxów, bez mmo, da się? Da. I jak się okazuje tego właśnie gracze chcą. Nie bullshitu.

Hursssk…

Z najgrubszych rzeczy – pamiętacie Aliens: Colonial Marines? Jeśli jesteście w stanie to zrepresjonowane wspomnienie odgrzebać w swoich mózgach, to jako dodatkowe posolenie rany jaką był ten tytuł: okazało się, że niemożebnie upośledzone AI które nie było w stanie przejść 5 metrów bez potknięcia się o własny hitbox wynikało z jednej drobnej literówki. Grę da się poprawić wchodząc w pliki zgodnie z dostępnymi on-line instrukcjami, nie zmienia to jednak faktu, że jest to różnica między kanapką z majtkami bezdomnego a kanapką z majtkami bezdomnego i oliwką. Niemniej jednak warte uwagi, przynajmniej dla PCtowców, gdyż Gearbox dalej twierdzi że A:CM było grą doskonałą i patch na konsole nam nie grozi.

 

Kolejne wieści mam nadzieję będą odrobinę regularniejsze, jako że wracam do świata żywych. Choć od DS3 ciężko będzie mnie oderwać 🙂

Good night, good luck, and #FucKonami.

 

Dodaj komentarz

Close
Close