FILMYNEWS

Warner Bros potwierdza – powstanie animowany film Mortal Kombat!

Od czasu kiedy Warner Bros położył lachę na pecetowych graczach całkowicie olewając blaszakowe porty swoich gier, nie mam dla nich wielu ciepłych słów. Tym razem jednak kibicuję im mocno, bo właśnie ogłosili, że powstanie animowany film Mortal Kombat.

WB Animation bierze się za Mortala!

Jakoś przed dekadą WB wykupiło Midway, a wraz z nim prawa do korzystania z marki Mortal Kombat. Skwapliwie z tego korzystają, bo nie da się ukryć, że stworzone bijatyki, które zrebootowały serię, są bodaj jednymi z najlepszych, o ile nie najlepszymi mordobiciami ostatnich lat (ta, wiem, Injustice 2 też je dobre, ale tam się po walce nie odgryza głowy przeciwnikom). Tak czy inaczej jeden z działów tego giganta rozrywkowego przemysł, a dokładnie WB Animation, postanowił pochylić się nad soczystym, ociekającym krwią uniwersum – i dobrze, bo co jak co, ale Mortal Kombat zasługuje na dobre adaptacje, a tych niestety nie było zbyt wiele.

Na razie znane są dwa nazwiska aktorów głosowych.

Zapowiedziano, że w produkcji udział wezmą między innymi Joel McHale oraz Jennifer Carpenter, to z tych bardziej znanych. A z tych bardziej istotnych, a już niekoniecznie dobrze znanych, to możemy spodziewać się między innymi Steva Bluma, który w reboocie serii MK był głosem Sub-Zero, Kevin Michael Richardson – czyli głos samego Księcia Goro z kultowego i jedynie słusznego filmu z 1995 roku.

Książę Goro tuż przed otrzaskaniem jajek, Zaświaty 1995, koloryzowane.

Mortal Kombat: The Journey Begins to zło…

A tak swoją drogą – oglądaliście może kiedyś coś takiego jak Mortal Kombat: The Journey Begins? Jeżeli tak, to przykro mi, że właśnie wywołałem wspomnienia tego animowanego, koszmarnego eksperymentu, który próbował pogodzić animowaną kreskę z grafiką 3d – i jedno i drugie ssało okrutnie.

Widzicie te kocie ruchy Johnnego Cage’a?

Ale to nie wrażenia estetyczne były najgorsze, to tam jeszcze człowiek by jakoś zniósł. Najgorsze było to, że był to film animowany… dla dzieci. Żeby ograniczenia wiekowe nie przeszkadzały w sprzedaży stworzono coś, czego nie da się oglądać bez nienaturalnie uniesionych brwi. Nie polecam.

To już druga w tym roku dobra wiadomość ze świata animowanych filmów – dosłownie kilka dni temu pisałem o powstającej animacji kultowego Batmana – The Long Haloween.

Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close