ARTYKUŁESPORT

Zapowiedź 2018 WCS Austin

Już za kilka dni rozpocznie się drugi wielki przystanek World Championship Series, czyli najbardziej prestiżowego (tuż po ligach koreańskich, ma się rozumieć) cyklu zawodowych rozgrywek w StarCraft II. Podczas pierwszego tegorocznego WCS-a byliśmy świadkami jak przepowiednia o nowym władcy zergowskiego roju się wypełnia i Serral zasiadł na tronie. Czy zawodnik z dalekiej Finlandii zdoła powtórzyć swój wyczyn, czy tym razem zatriumfują jego rywale? Przekonamy się już niedługo!

Tak było kilka miesięcy temu – czy historia się powtórzy?

Do Austin na 100% wybierze się łącznie szesnastu zawodników z długotrwałych i szalenie mocnych kwalifikacji, wśród których oczywiście znajdują się tacy mocarze jak wspomniany Serral czy też ubiegłoroczny dominator WCS, Neeb. Poza wspaniałą grupą z kwalifikacji do USA wybiera się również duże grono zawodników, którzy będą chcieli namieszać i przystąpią do rozgrywek od wczesnych faz grupowych. Wśród nich nie zabraknie chociażby ShoWTimE’a oraz Polaków. Nasz kraj reprezentować (z pewnością godnie!) będą weterani MaNa, Nerchio, Elazer (acz Mikołaj nie został póki co oficjalnie potwierdzony) oraz młody gniewny w postaci Ziggy’ego.

 

Co, gdzie i jak

Co: 2018 World Championship Austin

Kiedy: 1 – 3 czerwca 2018

O co: 101.000 dolarów, 20.000$ za pierwsze miejsce + punkty WCS kwalifikujące do Blizzconu

Gdzie oglądać: Oficjalny stream    | Polski stream

Brackety i więcej informacji: najlepiej śledzić na Liquipedii

Faworyci

Łącznie w Austin zamelduje się pokaźna ilość zawodników w tym wielu posiadających mistrzostwa na swoim koncie, a do tego dochodzi coraz większa grupka młodych adeptów sztuki, którzy powoli zaczynają coraz mocniej dawać się we znaki starej gwardii. Kto ma największe szanse na wygranie? Oto moje typy.

Serral

Fiński Zerg przybywa do Austin w glorii chwały jako zwycięzca z Lepizig – ale to nie wszystko. Hype na tego nadal bardzo młodego zawodnika bynajmniej nie maleje, a jego pojedynczy stream przyciągnął tłumy ciekawskich osób. Zarówno fanów talentu Serrala, jak i… innych zawodników, którzy chcieli na własne oczy zobaczyć szybkość i multitasking Fina. Dość powiedzieć, że od samego oglądania jego wyczynów można było dostać zawrotów głowy. Serral w ostatnich tygodniach błyszczy formą, posiadając nieco ponad 81% zwycięstw w rozmaitych turniejach (w tym 100% ZvP – Blizz pls nerf 😉 ), a podczas kwalifikacji rozniósł między innymi uThermala 4:0, HeRoMaRinE 3:1 i Stephano 3:0. Biorąc do tego pod uwagę dominację Zerga na scenie poza Koreą Południową, ciężko nie wskazać Serrala jako faworyta.

Neeb

Sezon 2017 był sezonem Neeba, który zdominował WCS czyniąc te rozgrywki w zasadzie jego własnym funduszem inwestycyjnym.  Spośród czterech dużych turniejów w ramach World Championship Series, Neeb nie wygrał tylko jednego (akurat tego, który wygrał Polak – Elazer). Początek 2018 nie zaczął się zgodnie z nadziejami Amerykanina, ale bez wątpienia należy on do grona tych zawodników, których wręcz się spodziewa w finalnej trójce. W ostatnim czasie Neeb był dość cichy, uczestnicząc przez cały maj jedynie w kwalifikacjach do Austin oraz w Filthy NA Cup Final Event. Oba eventy wygrał w przekonującym stylu, acz szalony styl kanadyjskiego Terrana MaSa sprawił mu sporo niespodziewanych problemów. Czyżby dziwne cheese’y i agresje były słabością tego Protossa? Przekonamy się zapewne podczas samego turnieju. Nawet jednak z formą będącą cokolwiek niewiadomą (w końcu ciężko traktować rywalizację z graczami z Ameryki Północnej za wyzwanie dla Neeba), będzie on mocnym kandydatem do zwycięstwa.

ShoWTimE

O ile ubiegły rok był dla Niemca wyjątkowo rozczarowujący, o tyle 2018 zaczął się dla niego całkiem dobrze. Co prawda nie zdołał zatrzymać Serrala w Leipzig i później w Nation Wars V, ale wyłączywszy fenomenalnego Fina, ShoWTimE radzi sobie świetnie. Tylko w mijających miesiącu Protoss ten zanotował serię 16:1 wygranych meczy w rozgrywkach online – jedyna porażka to przegrana 1:3 na uThermala w kwalifikacjach właśnie do Austin. ShoWTimE będzie bardzo mocno chciał udowodnić, że spot wśród zakwalifikowanych szesnastki powinien być jego, a ta motywacja z pewnością będzie pchała go na podium. Pytanie tylko, na którym miejscu wyląduje?

Nerchio

Złośliwi mogliby zauważyć, że ostatnimi czasy Nerchio sporo czasu spędza w grach innych niż StarCraft II, ale nie dajcie się zwieść pozorom – Artur jest w całkiem dobrej formie, mało tego, może pochwalić się winrate na poziomie ponad 73% w ciągu ostatnich tygodni. Szczególnie dobrze Polak radzi sobie w ZvZ, co będzie bardzo przydatnym atrybutem – w Austin bowiem z pewnością czeka niego sporo pojedynków właśnie w tym matchupie. Dodawszy do tego jego doświadczenie i fakt, że zawsze jest on groźnym rywalem dla dowolnego gracza na świecie, można założyć, że i tym razem Nerchio zajdzie daleko. Ostatnim razem w ćwierćfinałach zatrzymał go nikt inny jak Serral, który wydaje się być poza zasięgiem kogokolwiek poza Koreą Południową. Przy odrobinie szczęścia w brackecie, Nerchio może wejść do finału.

SpeCial

Meksykański Terran po dobrym występie na wieńczącym ubiegłoroczne rozgrywki Blizzconie podupadł nieco na formie. W ostatnim czasie zaczął jednak ponownie wyglądać jak najlepszy „foreignerski” Terran, notując  dobre wyniki w rozmaitych mniejszych turniejach, gdzie przegrywał w zasadzie jedynie na koreańską topkę pokroju Zesta, Darka lub Keena/Ryunga. Być może w obecnej formie SpeCial nie jest w stanie napsuć krwi najlepszym graczom z GSL-a, ale WCS jest od graczy takiego kalibru w zasadzie wolne. 😉 W Leipzig został zatrzymany w pófinale przez wielokrotnie wspominanego tutaj Zerga – czy tym razem będzie lepiej? Ciężko powiedzieć, ale spośród wszystkich Terran to właśnie SpeCial ma według mnie największe szanse na zajście daleko.

Rzucą wyzwanie

Poza wspomnianą piątką, w Austin znajdzie się spore grono zawodników, których ciężko wykluczyć – czy to z walki o wejście do playoffów, czy to nawet potencjalnego wygrania całego turnieju. Z jakiegoś jednak powodu każdy z nich – w mojej skromnej opinii – albo nie jest obecnie w optymalnej formie, albo z innego powodu brakuje mu czegoś, co pozwoliłoby go sklasyfikować jako czystej krwi faworyta. W tej grupie jest chociażby Snute, weteran wielu sezonów, który wydaje się sukcesywnie obniżać loty w ostatnich miesiącach. Nie jest to jednak tak, że norweski Zerg nagle gra gorzej – to bardziej kwestia tego, że świeża krew mocno naciska na czołówkę. Reynor, Clem, Serral – to tylko część młodych graczy, którzy wywołują na scenie coraz większe fale. Podobnie z Kelazhurem, który w maju był niezbyt widoczny, notując jednie kwalifikacje do Copa America 2018 Season 2 i… finały Copa America 2018 Season 1, gdzie przegrał na SpeCiala. Potencjalnym czarnym koniem może być MaSa oraz uThermal, którzy nie wahają się przed agresywnym i nietuzinkowym zagraniem, aby zdobyć przewagę lub zaskoczyć przeciwnika. Niewiadomą jest również forma Scarlett, zaskakująco solidnie wygląda HeRoMaRinE, a przecież na scenie zobaczymy również przedstawicieli Chin i Tajwanu. Jestem szalenie ciekaw, co pokażą nam tacy zawodnicy jak TIME, Cyan, Nice, Has, czy też notujący progres Cham lub ekipa foreignerów mieszkająca od pewnego czasu w Korei Południowej np. Lambo.

MaSa i jego 3 raxy
MaSa i jego 3 raxy

 

 

1+

Polubili to:

  • avatar
Via
Liquipedia
Źródło
WCS Official PortalStarCraft Esports
Tagi

3 Comments

  1. Osobiście dość wysoko oceniam szanse Reynora, natomiast nie jestem pewien, czy w ogóle zagra – nie widziałem go w żadnych eliminacjach ani na liście potwierdzonych zawodników (może szkoła stanęła mu na drodze, bo w końcu ma bodajże 15 lat :)). Jest on „czystym talentem” i przegrywa niewielką grupą pozakoreańskich zawodników – ostatnio wygrał m.in. z Nerchiem a na Nation Wars praktycznie samodzielnie doprowadził Włochy do dalekiej fazy turnieju. Jego problemem może być za to bardzo małe doświadczenie turniejowe, ale jeśli wystąpi, to na pewno trochę zamiesza.

    Trochę dziwi i smuci mnie też brak potwierdzenia obecności Elazera, bot o w nim upatrywałbym największych szans na dobry wynik dla Polski.

    Dobre!

    1. Reynor dopóki nie ukończy 16 lat, nie może brać udział w rozgrywkach WCS. Takie są zasady – dlatego on, Clem i kilku innych potencjalnych talentów w WCS nie gra grało wcale pomimo tego, że poziomem sportowym nie odstają od starszych graczy. Względy prawne.

      Z moich źródeł (pozdawiam @kashim :P) wynika, że Elazer się zgłosił, ale na razie na oficjalnej liście graczy go nie ma z niewiadomych względów. Ale byłbym zdziwiony, gdyby go zabrakło.

      Dobre!

Dodaj komentarz

Close
Close