ARTYKUŁNAUKANEWSOPROGRAMOWANIEPC & KONSOLE

DeepMind pokonuje ludzi w StarCraft II – czas powitać Skynet?

Głośne zapowiedzi naukowców odpowiedzialnych za rozwijanie Sztucznej Inteligencji oraz Blizzarda do obejrzenia czwartkowego wydarzenia nie były słowami rzucanymi na wiatr. Podczas niespełna trzygodzinnej transmisji dowiedzieliśmy się wiele na temat AlphaGo – „gałęzi” sieci neuronowej DeepMind stworzonej specjalnie do rywalizacji w najpopularniejszej strategii czasu rzeczywistego, StarCraft II.

Narodziny Skynetu

Obecni w studio byli profesjonalni komentatorzy Dan „Artosis” Stemkowski i Kevin „Rotterdam” van der Kooi, którzy mieli okazję przepytać jednych z ojców AlphaGo o szczegóły działania ich „dziecka”. Temat to w końcu rzeka, biorąc pod uwagę skalę rozgrywki i mnogość problemów do rozwiązania. Do tej pory nie było nawet próby stworzenia prawdziwej Sztucznej Inteligencji, która w sposób logiczny podejmowałaby decyzje i była w stanie rywalizować z ludźmi. Szczegóły techniczne tego, jak naukowcy podeszli do tematu i co AlphaGo „myśli” w trakcie meczu możecie znaleźć na stronie DeepMind.

Główną atrakcją transmisji było jednak starcie AI z dwoma zawodowymi graczami StarCraft II. Pierwszy do bitwy ruszył Dario „TLO” Wünsch, który jednakże dla celów testowych grał offrace Protossem (jego main to Zerg) i… poległ 0:5. W powietrzu zawisła wyczuwalna aura pewnego szoku i niedowierzania, ale najciekawsze miało dopiero nadejść.

Ocalić Sarę Connor

O ile bowiem porażkę TLO można było wytłumaczyć słabszą grą ludzkiego gracza, o tyle kolejne 5:0 z drugim zawodnikiem przypadkiem już nie było. Grzegorz „MaNa” Komincz stanowił dla AlphaGo znacznie większe wyzwanie, kilkukrotnie zmuszając AI do defensywy, ale za każdym razem jego ataki były w końcu odpierane. Jedyne, chwalebne zwycięstwo ludzi nad „Skynetem” odbyło się w ostatnim meczu, kiedy MaNa zdołał zaadaptować się do swojego rywala i wykorzystać kiepskie decyzje podejmowane przez AI. Innym ograniczeniem AlphaGo w tym jednym, konkretnym meczu była konieczność używania kamery, zupełnie jak czynią to ludzcy gracze. Wcześniejsi agenci AI widzieli bowiem znacznie większy wycinek mapy i nie musieli przestawiać swojej wizji, aby wykonać konkretne akcje.

Pomimo wygrania łącznie aż 10:1, AlphaGo nadal ma jednak wiele przeszkód przed sobą. Większość zwycięstw odbywała się na zasadzie niespodziewanych zagrań, na które nie odważyłby się zwykły człowiek (4Gate vs MaNa, gdzie Polak był pewien, że się obroni) albo mechanicznej przewagi typu blinkowanie Stalkerów po kilka jednocześnie w różnych kierunkach albo kontrola micro na całej mapie. Czyli AI wygrało tam, gdzie się tego należało spodziewać: micro i multitasking. Daleko jednak AlphaGo do kreowania własnych, efektywnych taktyk, przejść w grze, mindgames czy nawet podejmowania trafnych decyzji. Najlepiej świadczy o tym wygrana przez MaNę gra, gdzie jeden Warp Prism wymuszał nieustanne cofnięcie się całej armii AI, zamiast pozostawienia części Stalkerów lub wybudowania Phoenixa lub Void Raya (jednostek latających mogących zniszczyć Warp Prism).

Eksterminacja jeszcze nam nie grozi

AlphaGo musi również nauczyć się innych map oraz ras, ale niewątpliwie jeszcze o tej Sztucznej Inteligencji usłyszymy. W końcu ta generacja, która pokonała zawodników w tym tygodniu miała na koncie „jedynie” 200 lat kumulatywnej gry w StarCraft II na specyficznym ladderze wypełnionym innymi agentami AI. Ale i tak było to wydarzenie w pewien sposób historyczne. Przy okazji, warto sprawdzić AMA na Reddicie, gdzie naukowcy odpowiedzialni za DeepMind/AlphaStar odpowiadali na pytania użytkowników.


Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close