NEWSSPRZĘT

Google Stadia problemem dla konsoli Mad Box – czy w ogóle powstanie?

Być może zdążyliście już o tym zapomnieć, ale na początku bieżącego roku ekipa Slightly Mad Studios zrobiła coś zdecydowanie szalonego i zapowiedziała plany wprowadzenia na rynek nowej konsoli. I to nie po prostu nowego sprzętu do zapomnienia, a konsolę o mocy większej od obecnych na rynku Playstation i Xbox.

Od tamtego firma podzieliła się kilkoma kolejnymi informacjami, ale od dwóch, trzech miesięcy nie słyszeliśmy o Mad Boxie zupełnie nic. I cóż, są ku temu powody. Konsola ma bowiem kilka dość ważnych problemów. Pierwszym z nich jest to, że Slightly Mad Studios potrzebuje znaleźć nową nazwę dla swojego urządzenia – Mad Box nie przejdzie, bowiem we Francji działa już firma o nazwie Madbox i stosowne organy Unii Europejskiej przyznały jej już rację, że nazwa „Mad Box” jest zbyt podobna.

To jeden ten mniejszy problem. Drugim są środki potrzebne do wyprodukowania i wprowadzenia na rynek konsoli. Firma miała odpowiednią ilość inwestorów zainteresowanych projektem, ale nad ideą zgromadziły się ciemne chmury w wyniku prezentacji Google Stadia.

Wizja przyszłości gier jako sieciowej usługi korzystającej z zaawansowanej chmury sprawiła, że część inwestorów zwątpiła w sens projektu, a dwóch na dobre się wycofało. Informacje te przekazał nikt inny jak Nathan Bell, zarządzający marketingiem w Slightly Mad Studios. Przyszłość projektu określił jako „pod znakiem zapytania”.

Źródło
GamespotTheSixthAxis
Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close