OD REDAKCJI

Kroniki Nerdowe #2: cyberpunkowe genitalia i nowinki z Inside Xbox

I cyk, trójeczka na liczniku. Mam nadzieję, że nadal zachowujecie należyte odstępy (szczególnie od osób nie będących nerdami – heretycy!), myjecie często ręce i nie dajecie się światowej pandemii. W dzisiejszym przeglądzie newsów z tygodnia nie zabraknie nowych materiałów do znanych gier, jak i kilku potencjalnych zaskoczeń. Let’s go!

Podczas eventu Inside Xbox May 2020 zorganizowanego kilka dni temu przez Microsoft jako online’ową platformę do promocji gier zmierzających m.in. na przyszłą generację Xboxa, mieliśmy okazję obejrzeć kilka nowych materiałów. Jednym z nich jest nowy filmik prezentujący odrobinę groteskowego tańca promującego Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2. I szczerze mówiąc, te animacje nie robią przesadnie dobrego wrażenia.

Przyjemniej patrzy się na zapowiedzianą podczas eventu nowość, czyli Call of Sea – osadzoną w 1930 roku przygodę, w której będziemy eksplorować egzotyczną wyspę w poszukiwaniu zaginionego męża bohaterki. Spodziewać się możemy – poza ładnymi widoczkami – sporej dawki puzzli i zagadek do rozwiązania.

Fani kosmicznych strzelanek ocieszą się zaś na widok kolejnej zapowiedzi: Chorus ma pojawić się w przyszłym roku i zapewne zagości na radarze każdego, kto pożąda nowej produkcji osadzonej w kosmosie i pozwalającej z szaleńczą prędkością rozbijać się po galaktyce.

Lubicie prędkość, ale nie w skali kosmicznej? Wolicie bardziej przyziemne miejscówki i klimat? No to dla Was powstaje Dirt 5. Codemasters obiecują ponad 70 tras w 10 różnych lokalizacjach, dynamiczną pogodę oraz pełen cykl dobowy. Do tego multiplayer (lokalny i sieciowy) oraz split-screen dla maksymalnie 4 graczy. Premiera w październiku bieżącego roku.

Jeżeli zaś bardziej cenicie sobie “japońską dziwność” to i dla Was coś się znalazło w koszyczku Microsoftu. Prosto od Bandai Namco zmierza Scarlet Nexus, futurystyczna gra akcji z elementami RPG. Wygląda…. dziwnie. Premiera nie została jeszcze ustalona, ale gra zmierza nie tylko na PC i Xbox Series X, ale również na Xbox One oraz Playstation 4 i 5.

Pamiętacie jeszcze Scorn? Polską grę przygodową, której twórcy kilka lat temu zbierali środki potrzebne do jej ukończenia na Kickstarterze, mniej więcej w podobnym czasie co niesławne Agony? Po długim okresie milczenia, ku zaskoczeniu niejednego, pojawił się nowy materiał przypominający o grze. Niestety premiera nadal owiana jest mgłą tajemnicy, ale osoby, które wsparły projekt otrzymały sporą dawkę tekstu wyjaśniającego sytuację od developerów.

Pozostając w polskim gamedevie, nową grę podczas Inside Xbox ujawnił krakowski Bloober – i tak, będziemy mieli do czynienia z kolejnym horrorem od tej zdolnej ekipy. Medium zapowiada się całkiem “Silent Hillowo” – szczególnie, że rękę przy ścieżce dźwiękowej macza palce nikt inny jak Akira Yamaoka.

Na evencie ujawniono także kilka innych, nieco mniejszych produkcji oraz wyjawiono, że najnowsza Yakuza: Like a Dragon zmierza również na PeCety. W sumie nie jest to bardzo zaskakujące, biorąc pod uwagę rosnące portfolio Segi w segmencie PC. 😉

Pozostawiając chwalenie się Microsoftu – pamiętacie, że powstaje skradanka osadzona w świecie Władcy Pierścieni? Do sieci wydostało się trochę screenów z Golluma, które możecie obejrzeć tutaj.

Potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia o konflikcie na linii Bethesda Mick Gordon, czego efektem jest oficjalnie potwierdzenie, że to kompozytor nie wywiązał się z zobowiązań i w efekcie nie będzie on współpracować przy następnych projektach związanych z Doom Eternal.

W sieci zrobiło się sporo szumu wokół Dying Light 2 i to bynajmniej nie z dobrych powodów. Za sprawą reportażu serwisu polskigamedev.pl dowiedzieliśmy się naprawdę wielu informacji na temat postępów nad pracami nowego magnum opus Techlandu – i sytuacja nie wygląda zbyt różowo. Zachęcam do lektury, bo to świetny materiał.

Pozostając w temacie polskiej sceny gamedevowej, inna kontrowersja została wywołana za sprawą Cyberpunka 2077 – a dokładniej przez “recenzję” przez agencję ratingową ESRB, która ujawniła trochę detali dotyczących gry. Okazuje się m.in. że gracze będą mogli modyfikować podczas tworzenia swojej postaci również genitalia – i to w baaaaardzo szerokim zakresie.

I na koniec informacja, której można się było spodziewać. Tokyo Game Show w tym roku się nie odbędzie z wiadomych powodów. Zamiast tego planowany jest online’owy zamiennik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button