NEWSPC & KONSOLE

Pierwsze recenzje Anthem są… rozczarowujące. Ale czy na pewno?

Premiera nowej gry BioWare w wersji „dla plebsu” już jutro – czas więc na zrzucenie jarzma embargo i ukazywanie się recenzji Anthem w mediach. Jak sprawuje się hybryda Destiny i Warframe? Cóż, tak sobie. Nie jest tragicznie, ale też nie jest dobrze. Czyli zgodnie z przypuszczeniami, zamiast pogromcy looter shootera od Bungie, mamy niedosmażone danie, które każdy dobry składnik dobija skopaną mechaniką lub samym designem.

63/100 oraz 67/100 – takie średnie not widnieją na stronach agregujących recenzje, odpowiednio OpenCritic oraz Metacritic. To z pewnością bardzo daleko od ocen, których oczekiwało Electronic Arts i zapewne samo BioWare. Z recenzji oraz informacji przekazywanych przez niezależnych recenzentów wyłania się obraz produkcji o dużej skali, ale nieprzemyślanych systemach, które dodatkowo są „wspierane” przez problemy techniczne lub zły design albo po prostu złe decyzje.

Każdy narzeka na strasznie długie czasy ładowania, co jest o tyle upierdliwe, że bywają misje, w których trzeba przelecieć kawał mapy, wejść do jaskini (loading), przejść kawałek aby odkryć, że przejście jest zamknięte, a klucz jest u kolesia na drugim końcu mapy i trzeba się wrócić (loading) itd. Anthem wydaje się grą, przy której twórcy bardzo chcieli spełnić oczekiwania – ale właśnie, czyje? Swoje? Raczej nie, tak mnóstwo niepasujących do siebie rozwiązań tego nie sugeruje. Graczy? Czy może szefostwa oderwanego od rzeczywistości?

Wkrótce poznacie opinię naszego Tajnego Agenta na ten temat!

Źródło
OpenCriticMetacritic
Tagi

One Comment

Dodaj komentarz

Close
Close