ANIMEFELIETONFILMYGRYSERIALE

Wieczorne rozważania przy piwie: czy technologie science-fiction byłyby bezpieczne w prawdziwym życiu?

Zastanawialiście się może kiedyś tak jak ja, czy technologie ukazane w filmach/serialach science – fiction są tak naprawdę… bezpieczne? Nie chodzi mi tu o takie oczywistości jak lubiąca buntować się sztuczna inteligencja (Terminator, Portal), pełna wirtualna rzeczywistość (Matrix, SAO), albo użyta do zmienienia przyszłości maszyna czasu (Steins;Gate). Moje myśli skupiają się na technologiach, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niewinne i użyteczne, ale przy bezpośrednim zderzeniu z rzeczywistością, siałyby chaos i zniszczenie.

Kapsułki destrukcji

Ktoś mógłby się ze mną kłócić, że seria „Dragon Ball”, to nie produkcja sci-fi. Fakty są jednak po mojej stronie: międzyplanetarne podróże, wehikuły czasu, wszędzie pojawiający się (w tym główny bohater) kosmici, a nawet mordercze androidy, to niezawodne znaki rozpoznawcze tego gatunku. Jedną z nich jest Capsule Corp. i ich produkty – kapsuły wszelkiego użytku.

Wygoda w parkowaniu?

Bulma wielokrotnie demonstrowała łatwość użycia tej technologii – wystarczy tylko jeden rzut i w opadającej chmurze dymu pojawia się motocykl, samochód, albo inny pojazd. Wygodne, prawda? Jednak w zderzeniu z dzisiejszymi realiami, byłoby to narzędzie destrukcji nie do opanowania. W mojej wyobraźni widzę nielegalny handel czołgami na życzenie, w kieszeni każdego terrorysty znajdowałby się przenośny samolot, a każda kapsułka z rakietą kosmiczną byłaby zmodyfikowana do przenoszenia głowic nuklearnych.

(Nie)bezpieczna teleportacja

Transportery z kultowej serii Star Trek zna chyba każdy, nawet ten kto nie interesuje się zbytnio tym uniwersum. Jest to jedna z ikonicznych technologi i chociaż wiele odcinków ukazuje zagrożenia płynące z jej użytkowania (przypadkowe klonowanie, łączenie dwóch osób w jedną, zagubienie sygnału), oraz istniejące spory czy człowiek zamieniony w energię i potem złożony z powrotem w atomy jest tą samą osobą, czy jednak jego kopią, to nie można odmówić temu sprzętowi wygody.

Szybka alternatywa dla polskiego PKP?

Można jednak sobie wyobrazić co by się stało, gdyby transporter wpadł w nasze ręce. Media trąbiłyby o nagłym i tajemniczym zniknięciu wielu polityków, żeby po chwili donosić o wystosowanym żądaniu okupu od organizacji terrorystycznych. Mogłaby to być także maszynka do stosowania zdalnej egzekucji, wystarczyłoby po prostu wysłać przesyłanego w kosmos. Nikt nie mógłby się czuć bezpiecznie.

Systemy masowego mordu

Często poprzez produkcje fantastycznonaukowe przewija się temat systemów podtrzymujących życie. Możliwość syntetycznego tworzenia warunków odpowiednich dla ludzkiego funkcjonowania jest na pewno znacznym udogodnieniem. Czy jednak technologia ta jest aż tak doskonała?

Moim zdaniem byłby to znaczny krok milowy dla ludzkości w kierunku kolonizacji kosmosu, ale też wyrok śmierci dla wielu istnień – cała dzika przyroda na Ziemi przestałaby mieć dla niektórych osób jakiekolwiek znaczenie i w najczarniejszym scenariuszu ostałyby się tylko te organizmy, które byłyby przydatne dla człowieka, albo takie których nie można się do końca pozbyć. No i koty. 😉

Ziemia, rok 3019

Czy wyolbrzymiam? Już teraz niektóre państwa nie przejmują się zbyt mocno ekologią, a możliwość stworzenia z Ziemi miasta – planety niczym Corouscant z „Gwiezdnych Wojen”, to wcale nie aż tak nieprawdopodobny scenariusz.

Bezpieczna rzeczywistość?

No cóż, powiało trochę pesymizmem, prawda? Człowiek to jednak istota kreatywna, z wszystkiego może stworzyć broń. Całe szczęście, że te wszystkie technologie na tą chwilę są mało prawdopodobne… a może jednak nie do końca?

Zapraszam do komentowania, (rzucenie własnym przykładem mile widziane!), a ja tymczasem wracam do mojego złocistego trunku. 🙂

Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close