NEWSSERIALE

Zawirowania wokół Gry o Tron – jeden prequel z Naomi Watts anulowano, za to HBO zamówiło inny – o losach rodu Targaryen

Emocje po ostatnim sezonie Gry o Tron już opadły, na internetowych polach bitew opadł kurz, emocje ostygły, a marka przecież musi na siebie dalej zarabiać. Tuż po emisji ostatniego odcinka HBO zapowiedziało powstanie spin-offów, prequeli i innych cudów w świecie Westeros. Jak się jednak okazuje, pierwszy, nawet jeszcze nienazwany prequel, został anulowany, kiedy tylko osoby decyzyjne w HBO obejrzały odcinek pilotażowy.

HBO anulowało pierwszy prequel o zmierzchu ery bohaterów Westeros

W anulowanej produkcji mieliśmy ujrzeć zmierzch ery bohaterów świata Westeros. Miała to być opowieść o zamierzchłych czasach, genezie Białych Wędrowców, praszczurach wielkich rodów – czego tam miało nie być! Ponadto jedną z głównych ról miała zagrać Naomi Watts. Tak czy inaczej po obejrzeniu pierwszego odcinka HBO uznało, że produkt jest miałki – kazali producentom wrócić do montażowni i poskładać coś bardziej sensownego, jak się jednak okazało, kolejnej operacji pacjent nie przeżył i serial anulowano.

Na szczęście są też dobre wiadomości – House of the Dragon opowie o losach rodu Targaryen

Może i szkoda, że pierwsze próby stworzenia prequela poszły na marne, ale na szczęście włodarze HBO wiedzą, że trzeba kuć żelazo, póki jeszcze jako tako jest gorące, no i od razu zamówili inny serial. House of the Dragon opowie zatem o losach rodu Targaryen.

Całkiem rozsądnie twórcy po raz kolejny sięgną po twórczość Georga R.R. Martina, bo fabuła opierać się będzie o jego książkę Ogień i Krew. A zatem akcja będzie się toczyć 300 lat przed wydarzeniami z Gry o Tron, poznamy legendarnych władców – tyranów, no i zobaczymy smoki w akcji, zanim jeszcze zostały niemal całkowicie wytępione.

Jak to mówił klasyk – mężczyznę nie ocenia się po tym, ja zaczyna, ale jak kończy .Jeżeli tę spiżową sentencję zastosować też do twórców seriali, to ekipa odpowiedzialna za Grę o Tron po ostatnim sezonie powinna dostać zbiorowego klapsa i zakaz zbliżania się do scenariuszy na co najmniej 10 lat. No ale jak tam było, tak tam było, trzeba po prostu poczekać, aż imć George R.R. Martin napisze wreszcie ciąg dalszy, no i udawać, że jednak się tego popisu degrengolady nie widziało. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że mądre głowy w HBO nauczone doświadczeniem będą trzymać w ryzach to, co dalej będzie się działo w tej jakże ciekawej, serialowej rzeczywistości, jaka rośnie wokół marki GoT.

Tagi

Dodaj komentarz

Back to top button
Close
Close