NEWSPC & KONSOLE

Epic Games Store przechwytuje kolejne gry. Ubisoft, The Outer Worlds, Heavy Rain i nie tylko

Epic kontynuuje swoją kontrowersyjną politykę zaklepywania tytułów ekskluzywnych czasowo na ich platformę dystrybucji cyfrowej. Tym razem do portfolio Epic Games Store trafią jednak nie tylko gry, które były już w dystrybucji na PC na innych platformach, ale również prawdziwe exclusive’y rodem z Playstation.

Po kolei. Pierw Epic Games i Ubisoft poinformowały o przedłużeniu i poszerzeniu swojej współpracy, która ma objąć „kilka” wydań gier na PC – nieujawnione na razie tytuły francuskiego giganta będą więc dostępne tylko na Epic Games Store oraz własnościowej platformie uPlay. Dodatkowo część katalogu Ubisoftu dołączy do grona oferowanych cyklicznie darmowych gier.

Z innych wiadomości ujawnionych podczas konferencji, kolejne nadchodzące produkcje – w tym kilka naprawdę wyczekiwanych – dołączy jako tytuły ekskluzywne dla EGS. Wśród nich są The Outer Worlds od Obsidian Entertainment (również na Windows 10 Store), Ancestors: The Humankind Odyssey, Phoenix Point, Dauntless, Control od Remedy oraz The Sinking City. A to nie wszystkie tytuły, jedynie te najgłośniejsze.

Mało? To proszę bardzo: na Epic Games Store nadchodzą gry Quantic Dream. To sytuacja wyjątkowa, albowiem niemalże niespotykane jest, aby gry mające wyłączność na konsole Playstation i wydane przez Sony zostały sportowane na PC. Tymczasem potwierdzono, że na PeCety zmierzają Beyond: Two Souls, Heavy Rain oraz Detroit: Become Human.

Na razie nie mamy żadnych informacji na temat konkretnych dat premier, ale możemy się większości tych produkcji spodziewać jeszcze w tym roku kalendarzowym. Te ogłoszenia odbywają się w cieniu oskarżeń Epic o praktyki antykonsumenckie, szpiegowanie użytkowników i nie tylko – wojna na rynku PC trwa.

Źródło
vg247
Tagi

10 Comments

  1. Z jednej strony czytam skandal i kontrowersja bo coś będzie na Epicu tylko, a z drugiej czytam Steam monopolista rynku pc, także ja bym wszystkim zamknął gęby jednym hasłem: chcieliście demokracji, gdzie rządzi wolny rynek? To nie krytykujcie, bo macie ten burdel na własne życzenie!

    1. Z tym, że Epic wykupuje tytuły na czasową wyłączność. To praktyka antykonsumencka. Do tego jego oprogramowanie jawnie szpieguje i dataminuje profil użytkownika Steam.

      Większa różnorodność i wybór na rynku? Tak.
      To co robi Epic to jednak z uczciwością wiele wspólnego nie ma. Nie wspominając o tym, że ich platforma to nadal tzw. barebones.

    2. MS, Google, Facebook i pierdylion innych robi to samo, ale nagonka tylko na Epica, chyba sponsorowana co? Poza tym myślisz, że Newell cię nie dyma poprzez Steama? To żyjesz w fikcji.

  2. MS, FB, Google nie są sklepami z grami. Primo.
    Secundo. Inne platformy dystrybucji jak Origin, uPlay itd. pomimo, że trzymają się eksluzywności ze względu na to, że są po prostu frontem danego wydawcy nie robią mnóstwa podejrzanych akcji i nie zapierają się w hipokryzji jak CEO Epic chociażby.
    Tertrio. Steam na swoją pozycję zapracował przez lata, Newell de facto stworzył cyfrowy rynek gier na PC. Że jakieś informacje sa przesyłane do Valve? Jasne, każda większa aplikacja takie coś wysyła – aby devsi wiedzieli, jak ludzie ich aplikacji używają. Steam okazjonalnie poprosi też o udział w badaniu sprzętu użytkowników.

    Epic o nic nie pyta, posiada mnóstwo luk (brak potwierdzenia mailowego – możesz mieć założone konto na swojego maila bez Twojej wiedzy), w opinii wielu graczy wręcz „kradnie” towar z półek korzystając z darmowej promocji np. na front page Steamu, CEO Epic kłamie w żywe oczy… można by kontynuować.

    Ale spoko, żyję w fikcji, bo dałem EGS szansę i zobaczyłem po prostu syf. Gdzie moje Lamborginhi?!

    1. Takie same zarzuty można było stawiać Steamowi jakieś 10 lat temu, jeśli nie więcej, kiedy też zaczynał. Teraz co? Stał się monopolistą, a inni próbują dać alternatywę, co się nie podoba gówniażerii, bo ciężko im korzystać z więcej niż jednej aplikacji do grania. Efekt ograniczenia edukacyjnego młodego pokolenia i tyle. Niedługo nie będą wiedzieli jak ogień rozpalić. MS i Google nie oferują gier? Czyżby? A czyj jest MS Store ze swoimi exami, które po jakimś czasie przestały być exami, bo się nie sprzedawały. Google ze swoim google play gier nie oferuje? Ok, rynek mobilny, ale jednak. uPlay również śledzi ciebie bez twojej wiedzy, dodatkowo parę lat temu ich apka ingerowała w system. Nikt nie jest święty, a fala hejtu największa na Epica. Wszyscy w tej branży są hipokrytami, taka to właśnie branża gier jest. Spróbuj wpaść na jakieś spotkanie ludzi z gamedevu nie mając wcześniej znajomości, stwierdzenie że będziesz alienem będzie bardzo delikatnym sformułowaniem. Piszesz, że Steam wypracował wszystko przez lata, zgoda, ale czemu ma nie pozwalać komuś innemu zrobić tego samego? Wolny rynek! A to czy jest to zdrowe, czy nie to inna sprawa. Dupokracja stworzyłą taki syf, a ci co w innej sytuacji spytani, czy taki system popierają powiedzą tak, ale w innej kwestii będą pluć na praktykę jaką chociażby taki Epic stosuje, to jest dopiero hipokryzja! I to czyja? Właśnie odbiorców tego wszystkiego!

  3. Zdajesz sobie sprawę, że ja nie hejtuję Epica bo „Steam jest święty”? Jestem za wolnością wyboru, więcej platform konkurujących ze sobą CENAMI i feature’ami = lepiej dla konsumenta. Epic odwala akcje, które nie powinny mieć w ogóle miejsca w obecnym świecie. Zamiast zachęcić klienta lepszymi cenami, wsparciem, czymkolwiek innym, Epic po prostu wykupuje gry, które od miesięcy mają ukazać się gdzie indziej i nie daje wyboru. Patrz jak zachwyceni są backerzy Phoenix Point, którzy wsparli grę tylko po to, aby nagle bez ich wiedzy zmieniła się platforma. To tak jakby w świecie samochodów, telefonów lub czegoś innego zaczęła wykupywać dla siebie najbardziej wyczekiwane modele konkurencji i postawiła blokadę na resztę.

    Że steam 10 lat temu podobnie zaczynał? Ale wówczas rynek cyfrowych gier w zasadzie nie istniał. Microsoft Store to niewypał, z którego sam MS się powoli wycofuje. Google dopiero wchodzi w to ze swoją Stadią. Google play? Przepraszam, to Apple jest zajebistym producentem gier ze swoim sklepem. uPlay, Origin i inne dostały swój ochrzan i się poprawili, nie odwalali tego, co odwala Epic. Poza tym, u nich bazowa funkcjonalość istnieje od lat. Epic jej nie ma, a udaje konkurencję., Przywołam też tekst CEO Epic, że to nie konsumenci wygrają „wojnę sklepów”, a wydawcy. Pro konsumenckie to jest?

    Nie mam problemu z posiadaniem gier na różnych sklepach/platformach. Mam konta na wszystkim. Nie przepadam za niektórymi, ale odpalam jak chcę zagrać np. w Apex. Nie mam z tym problemu. Z EGS problem mam i nie ja jeden, mam na to solidne argumenty.

    PS – nadal nie wiem, gdzie jest moje sponsorowane Lamborginhi 🙁

    1. To jest właśnie prawo wolnego rynku! Masz hajs to wykupujesz i tyle! Z tego co mi wiadomo większość ludzi na świecie jest za dupokracją, czyli także za wolnym rynkiem, a teraz jak w postaci Epica doświadczyli czym to jest to nagle płacz, że Epic niedobry. Mają się grzecznie podporządkować? Komu niby? Stadu dzieciaków, co nie dostaną kolejnego kluczyka do kolekcji Steam? A boo boo hoo, mickey mouse club! Normalnie już mi żal tych biberków… Mają kasę to kupują co uważają i tyle! Czemu? Bo mogą! Czas dorosnąć i nie płakać w internetach z takich powodów. Jakoś Newell nie pada na deski tylko podnosi gardę i Halo Masterchief Collection pojawi się na Steama. Poza tym gierki, które kupuje Epic na wyłączność i tak kiedyś trafią na inne platformy, więc? Przy dzisiejszej ilości gier to mi to lata, czy na steamie kupię sobie gierkę dziś, w dniu premiery, czy za 2-3 lata, kiedy to realnie znajdę czas na zagranie w nią!

Dodaj komentarz

Close
Close