PC & KONSOLEWYWIAD

SUPERHOT – wywiad z Łukaszem “Spierkiem” Spierewką

Materiał archiwalny, przeniesiony ze strony Save!Project

Kilka miesięcy temu Polakom udało się narobić sporego zamieszania w sieci, nie pierwszy raz zresztą. O czym mowa? O niezależnym projekcie SUPERHOT, który przez kilka tygodni nie schodził z ust graczy i social-mediowych tablic. Miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z jednym z twórców gry, Łukaszem “Spierkiem” Spierewką.

Tomasz “KoZa” Kozioł: SUPERHOT bardzo szybko odniosło wielki sukces. Powiedzcie… jak to się wszystko zaczęło? Jak się poznaliście, od kiedy razem pracujecie i czym właściwie jest 7 Day FPS?

Łukasz “Spierek” Spierewka: SUPERHOT jest pierwszym wspólnym projektem naszej grupy, ale każdy z nas miał na koncie doświadczenia w game jamach – wszyscy braliśmy udział w 26tej edycji Ludum Dare, ja wraz z Kubą mamy na koncie tegoroczny Global Game Jam, natomiast reszta ekipy Blue Bricka wcześniej organizowała sobie małe, wewnątrzfirmowe, trzy-godzinne wyzwanie tworzenia gier.

7DFPS jest jednym z wielu game jamów organizowanych globalnie za pośrednictwem Internetu. Jak nazwa wskazuje, jest to mini-wydarzenie polegające na stworzeniu gry FPS w ciągu jednego tygodnia. Można używać dowolnych narzędzi, pracować solo lub w grupie, a cel jest tylko jeden – zrobić jak najfajniejszą grę.

Koza: Spodziewaliście się, że po sukcesie w konkursie nadejdzie tak długa passa kolejnych sukcesów?

Spierek: Szczerze mówiąc, zupełnie nie byliśmy w stanie przewidzieć tej medialnej eksplozji, która nastąpiła po zdobyciu pierwszego miejsca w Developers Showcase na WGK 2013 w Gdańsku. Z dnia na dzień zaczęły pisać o nas największe portale branżowe – Rock, Paper, Shotgun; Kotaku, czy PC Gamer – a ludzie na różnych forach i portalach społecznościowych zaczęli strasznie ekscytować się SUPERHOTem. Opanowanie tego naporu maili, twittów i komentarzy zajęło nam dobry tydzień.

KoZa: Kiedy uznaliście, że chcecie kontynuować prace nad SUPERHOT?

Spierek: Zaraz po tym jak grą zaczęło się interesować pół Internetu. Wziąłem roczny urlop od uczelni, reszta chłopaków dokończyła swoje projekty i postanowiliśmy rozpocząć prace nad grą na pełny etat.

KoZa: Aktualnie w sieci dostępnych jest pięć poziomów. Jakie macie plany w zakresie dostarczania nowego contentu? Regularnie, dopiero z pełną wersją gry czy może w postaci płatnych po dwa dolary DLC?

Spierek: Osobiście kręcę nosem na wszystkie praktyki typu “gra jest za darmo, ale musisz non-stop dokupywać poziomy za groszowe kwoty” – reszta ekipy chyba też podziela to zdanie, więc planujemy w przyszłości wypuścić SUPERHOTa jako pełną, kompletną grę. Po premierze możemy pomyśleć o jakichś ewentualnych DLC, ale teraz jest zbyt wcześnie, by o tym rozmawiać.

KoZa: Skoro już padło nawiązanie do zielonych prezydentów – myśleliście już o tym, w jakiej cenie będziecie chcieli sprzedawać pełną wersję SUPERHOT?

Spierek: Na razie patrzymy na przedział pomiędzy $5 i $20. Ciężko jest przyczepić metkę z ceną na grę nie wiedząc do końca co zamierzamy zawrzeć w “wirtualnym pudełku”. Możemy jedynie obiecać, że finalna wersja będzie warta swojej ceny.

KoZa: Będą acziki i jakiś seksowny Order Zasłużonego oraz Uścisk Dłoni Prezesa za wbicie calaczka/platyny?

Spierek: Tak, a do tego darmowa wycieczka do super-ciepłych krajów i drink z palemką.

KoZa: Jakie macie plany w zakresie rozwoju mechaniki rozgrywki? Aktualnie czas (prawie) staje w miejscu, gdy i bohater się zatrzymuje. Na tym założeniu oprzecie całą zabawę czy też planujecie jakieś dodatkowe urozmaicenia?

Spierek: Rdzenna mechanika gry (manipulacja czasem) raczej nie przejdzie jakichś drastycznych zmian, czekają ją tylko delikatne usprawnienia. Planujemy dodać trochę urozmaiceń, ale będziemy uważać, żeby dobrze współgrały z tym, co już mamy. Dobrym przykładem kierunku, w którym chcemy iść jest Portal – główną mechaniką gry jest tworzenie portali, a wszystkie pozostałe zabawki służą jedynie uzupełnieniu i urozmaiceniu rozgrywki.

KoZa: Steam Greelight – udało Wam się zapalić zielone światło w dwa dni. To chyba jakiś rekord, prawda?

Spierek: Tak naprawdę udało nam się dotrzeć na szczyt rankingu w trzy dni i przejść przez proces w pięć – i według naszych danych faktycznie jest to absolutny rekord. Nie udałoby się to oczywiście bez wszystkich fanów, którzy tak chętnie dawali nam głosy na “Tak”.

KoZa: Jak się czujecie z takimi komentarzami, jak “to może być Braid wśród FPS-ów” albo “najświeższa gra od czasów Portala”? Onieśmielające czy motywujące? A może mieszanka tych i jeszcze innych emocji?

Spierek: Trochę onieśmielenia, sporo motywacji i odrobina strachu. Czytanie tak wielu pochwał na temat SUPERHOTa z pewnością podnosi na duchu, ale idzie za tym ciężar odpowiedzialności wobec tak licznej grupy osób. Nie zamierzamy ich zawieść i zrobimy co się da, żeby pełna wersja gry była szeroko uznana za jedną z najlepszych gier roku.

KoZa: Był taki moment, że prawie codziennie pisał o Was jakiś portal/blog/serwis – poczuliście się jak gwiazdy rocka? Czy te artykuły przerodziły się w faktyczne zainteresowanie SUPERHOTem ze strony graczy?

Spierek: Wsparcie opiniotwórczych mediów bardzo pomogło w wygenerowaniu wstępnego zainteresowania grą, ale muszę przyznać, że najwięcej dobrego zrobiły dla nas serwisy społecznościowe. Trafienie na główną stronę Reddita, filmiki od znanych YouTuberów – to stąd przyszło do nas najwięcej osób.

Cały ten ruch pozwolił nam na utworzenie kilku kanałów komunikacyjnych (Twitter, Facebook, Greenlight) pomiędzy naszą ekipą, a ludźmi, którym zależy na tym, żeby SUPERHOT stał się fantastyczną grą.

KoZa: Jak zniósł to Wasz hosting i portfele? Pewnie wykupiony pierwotnie transfer został zużyty w kilka chwil?

Spierek: Nie powiem, na początku było dosyć ciężko. Nasz pierwotny serwer sypnął się w ciągu jednego dnia, mniej-więcej w momencie, gdy przekroczyliśmy liczbę 220 graczy jednocześnie siedzących na stronie. Na szczęście chłopaki z Blue Bricka mają doświadczenie z hostingami i szybko wskoczyliśmy na inny serwer, który wytrzymał nawet natarcie 3500 osób grających w SUPERHOTa w tym samym czasie. Z pewnością zadziałało to na naszą korzyść – niejedna gra indie sparzyła się już na tym, że jej serwer leżał martwy w chwili, gdy był na nią ogromny popyt.

KoZa: Myślicie już o kolejnych projektach, czy na razie jedyne, co macie w głowie, to SUPERHOT?

Spierek: Na razie jedyny projekt jaki rozwijamy to SUPERHOT, ale w ciągu prac z pewnością zahaczymy o jeden, dwa, lub kilka game jamów… i kto wie – może będziemy mieli w zanadrzu kolejny hit nad jakim będziemy pracować po skończeniu naszej pierwszej gry.

KoZa: A skoro mowa o kolejnych projektach – czy planujecie zająć się tworzeniem gier zawodowo, czy jednak dalej pozostanie to w sferze hobbystycznej? A może ktoś z Was już teraz z tego żyje?

Spierek: Ciężko powiedzieć. Piotr od kilku lat zajmuje się mniejszymi produkcjami (głównie opartymi na Flashu), Kuba przez trzy lata pracował w łódzkim oddziale Vivid Games jako programista i na razie nie zamierza zmieniać branży; zaś pozostali członkowie naszej ekipy zapewne zbyt bardzo cenią sobie grzebanie w elektronice, żeby całkowicie zrezygnować z niej na rzecz tworzenia gier.

Jeżeli o mnie chodzi, to w najbliższej przyszłości nie widzę siebie pracującego poza gamedevem i oby tak zostało. 🙂

KoZa: Na zakończenie – jeszcze raz gratuluję sukcesu i trzymam kciuki za finalną wersję SUPERHOT!

Spierek: Wielkie dzięki!

W SUPERHOT możecie zagrać za darmo na stronie projektu. Możecie też śledzić postępy ekipy w pracach nad pełną wersją gry, zaglądając na ich Facebooka i Twittera. Z kolei Łukasza “Spierka” Spierewkę możecie “śledzić” na tym ćwierkaczu.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close
Close