FILMYNEWS

IO, czyli kolejna wizja apokalipsy na Netflixie – premiera 19 stycznia

Netflix lubi nas rozpieszczać, a styczeń na tej platformie zapowiada się naprawdę smakowicie. Jeszcze niedawno pisaliśmy o planowanej premierze drugiego sezonu Punishera, a teraz serduszka nerdomancerów znów mogą nieco mocniej zabić, bo już 19 stycznia doczekamy się premiery IO.

Znowu ta apokalipsa…

W myśl zasady, że filmów w postapokaliptycznej aranżacji nigdy za wiele, IO chyba warto zaznaczyć w kalendarzu, ale czy faktycznie opowieść będzie chociaż trochę oryginalna przekonamy się już niebawem. No i chyba za plus należy poczytać, że nie będzie to kolejny film z zombie w tle (chociaż jeżeli kto jeszcze nie widział Cargo z Martinem Freemanem, to polecam).

Anthony Mackie w IO – koniecznie muszę sobie ogarnąć takie gogle. I balon!

Opowieść psychologiczna?

Tym razem będzie to pewnie opowieść nieco bardziej psychologiczna, oto bowiem pani naukowiec o imieniu Sam (tak jak ten znany strażak) grana przez Margaret Qualley (tak jak ta Margaret Qualley, która jeszcze rok temu grała nastolatkę w Death Note… gorzej, to chyba nawet ta sama Margaret Qualley!) stoi przed trudnym wyborem, przed jakim staje dzisiaj wiele nowoczesnych kobiet – kariera czy rodzina. Serio! Nic nie zmyślam! Ma do wyboru opuścić Ziemię i rozpocząć nowe życie u boku Falco… znaczy Micaha, granego przez Anthonego Mackiego, który w Avengersach i Kapitanie Ameryce wcielił się w rolę Falcona, alboooo… albo zostać na ziemi i ją uratować, czy coś tam.

Tagi

Dodaj komentarz

Close
Close